Jedną z kluczowych kwestii, która pozwala firmom wygrywać, jest dobra komunikacja wewnątrz firmy.

Coraz częściej w przestrzeni publicznej dyskutuje się o niezwykłej wartości, jaką ma w biznesie informacja. Wiedza o otoczeniu biznesowym i klientach staje się istotnym źródłem przewag. Szybkie tempo zmian zachodzących w wielu sferach życia, powoduje iż niektóre z decyzji zarządczych muszą być podejmowane niemal w czasie rzeczywistym. Ten uczestnik rynku, który podejmie właściwy krok jako pierwszy, wygra rywalizację o klienta i odnotuje sukces. Wiedza staje się filarem organizacji, jej unikalnym kapitałem. Podobnie zresztą, jak kapitał ludzki, coraz mocniej znów doceniany przez biznes. Dlatego też kluczowa rola informacji odnosi się nie tylko do otoczenia rynkowego, lecz również wewnętrznych struktur organizacyjnych (a więc: przepływu informacji wewnątrz firmy).
sprawdzam

Dialog w firmie

Praktyka wskazuje, że niejednokrotnie sprawny przepływ informacji w firmie staje się źródłem przewag: sprawia, że rośnie zaangażowanie pracowników i efektywność całej firmy. Innymi słowy, procesy które decydują o komunikacji wewnątrz firmy, przekładają się na skuteczną rywalizację rynkową. To istotne zwłaszcza w kontekście coraz ostrzejszej walki o klienta właściwie we wszystkich branżach i sektorach rynku. Co ważne, przepływ informacji musi mieć charakter dwukierunkowy. Oznacza to, że współczesna, dojrzała organizacja oparta jest na dialogu. Na przykład na linii menedżer działu a podlegli mu pracownicy liniowi. Niewiedza w postaci choćby braku świadomości, czym kieruje się firma (jakie ma cele, jak zdefiniowana jest jej misja), bezpośrednio może rzutować na zaangażowanie pracowników.

Komunikacja a lean

Jeśli skonfrontujemy te założenia z regułami, jakie rządzą lean, okaże się, że sprawna komunikacja odgrywa również ważną rolę w „stawaniu się lean” całej organizacji. Przypomnijmy, że lean to nic innego, jak ciągły proces identyfikacji i eliminacji marnotrawstw. To zdrowy rozsądek. Wymogiem niezbędnym stworzenia kultury organizacyjnej lean jest zaś zbudowanie warunków, w których wszyscy „grają do jednej bramki”. Mają więc — niezależnie od pozycji w firmie, doświadczeń, stażu czy kompetencji — jeden, wspólny cel. Doskonalenie organizacji poprzez samodoskonalenie. W organizacji stającej się lean, każdy bowiem pracownik — w swoim zakresie — kwestionuje status quo (posługując się zasadą wywodzoną z Toyoty). Trudno zaś sobie wyobrazić sprawnie działający organizm (jakim jest firma), jeśli pracownicy liniowi (lub, co gorsze, ich przełożeni) nie wiedzą, jaka jest misja firmy, czym są jej strategiczne cele, jakie wyznacza zarząd. Istotą lean jest danie pracownikom kompetencji do identyfikacji marnotrawstw. Zgłaszania ich w czasie rzeczywistym, tu i teraz (w miejscu, gdzie przebiegają procesy). Stąd też istotna rola sprawnej komunikacji, lecz koniecznie obustronnej. Nie tylko pracownik podległy słucha i uczy się od przełożonego (choć mentoring i relacja mistrz – uczeń jest ważna). Uwzględnić w tych relacji trzeba również informację biegnącą w przeciwległym kierunku (pochodząca od pracownika liniowego). Tylko w ten sposób doskonalenie jest możliwe (przebiegające w sposób ciągły).

 

Przypomnijmy, że naturą lean jest to, że menedżer nie zarządza zza biurka, lecz jest w miejscu, gdzie odbywa się proces, np. produkcja, a więc w hali produkcyjnej (z jap. gemba). Ma przyglądać się procesom, obserwować. Reagować na każdy sygnał pracownika, zgłaszającego marnotrawstwo. I wspólnie z nim poszukiwać rozwiązań (eliminować marnotrawstwo). Dialog i wspólny cel stają się istotą lean. A co za tym idzie, źródłem realnych przewag.

Refleksja: Jeśli jesteś menedżerem czy szefem zespołu, zastanów się, jak często zdarza ci się wsłuchiwać w głos (spostrzeżenia) podwładnych? Czy bywa, że wspólnie z pracownikami rozwiązujesz dostrzeżone problemy?

partnerem-merytorycznym2

zobacz komentarze

Wideo

Więcej wideo